Algorytm Google Panda 4.2

Ostatnimi czasem głośno zrobiło się w środowisku SEO o zmianach jakie miały wejść w związku z wypuszczeniem do sieci zaktualizowanego algorytmu wyszukiwarki Google – Panda 4.2. Algorytm tak jak poprzednie aktualizacje Pandy ma za zadanie sprawdzać jakość witryn internetowych, obniżając pozycję takich stron internetowych, które wykazują się duplikacją treści oraz nikłą wartością merytoryczną dla użytkownika.

Bardzo powolny algorytm

Wiele osób, które na co dzień zajmuje się optymalizacja i pozycjonowaniem serwisów z prawdziwą ulgą i zachwytem przyjęło informację o podjęciu wypuszczeniu przez Google nowego algorytmu. Osoby pracujące w branży SEO w ten sposób otrzymaliby możliwość doraźnego podniesienia pozycji własnych serwisów o ile tylko podejmowaliby działania zgodne z wskazówkami dla webmasterów. Początkowy entuzjazm z czasem jednak opadł gdy nie zauważono szczególnej różnicy w wynikach SERP. Aktualizacja której wprowadzenie ogłoszono na 18 lipca nie wpłynęła na pozycję stron internetowych co spowodowało, że przedstawiciele branży SEO zaczęli szerzyć informację, jakoby aktualizacja miałaby dotyczyć jedynie angielskojęzycznych stron. 29 lipca rozwiano jednak te wątpliwości.

Panda 4.2 działa powoli, ale globalnie

Taka informacja została podana na twitterze 30 lipca przez samego Garyego Illyes, który udzielil odpowiedzi jednemu z rozmówców ucinając tym samym dalsze dyskusje na temat skali działania algorytmu Pandy.
arando_gary_twitter
Działanie algorytmu Panda 4.2 przewidziane jest na kilka najbliższych miesięcy. Szacuje się, że zmiany jakie mogą powstać na listach wyników wyszukiwarki Google dotkną 2-3% wszystkich pozycji w sieci, co pokazuje ogromna skalę przedsięwzięcia i tłumaczy okres czasu jaki jest potrzebny do rozpatrzenia tylu pozycji. Warto przypomnieć, że algorytm Panda 4.2 jest pierwszą aktualizacją od 10-mcy, kiedy to właśnie wychodziła aktualizacja Panda 4.1. i 29-tą aktualizacją algorytmu o tej nazwie. Panda 4.2 tak jak jej poprzednicy obniży pozycję stron internetowych niskiej jakości, tym samym promując strony funkcjonalne, poradnikowe i eksperckie, które przynoszą użytkownikowi doraźną korzyść. Patrząc z perspektywy czasu, a także zmian i wskazówek jakie promuje wyszukiwarka Google, powyżej wspomniany algorytm ma szanse rzeczywiście oczyścić Internet ze stron o wątpliwej reputacji służących użytkownikom jedynie za zaplecze. Obniżenie pozycji takich witryn może w końcu wymusić na osobach z branży SEO zmiane nawyków, wymuszając tym samym nową, etyczną jakość.